Wydanie przypisane do osoby
Identyfikacja kartą albo hasłem. Pozycja schodzi ze stanu w momencie pobrania, nie przy najbliższym spisie.
Automat wydaje narzędzia, odzież roboczą i materiały eksploatacyjne przez całą dobę. Każde pobranie jest przypisane do osoby i zapisane. Stany trafiają do systemu, a nie do zeszytu przy wejściu.

Automat nie jest szafą z zamkiem. Jest miejscem, w którym wydanie staje się zdarzeniem w systemie.
Identyfikacja kartą albo hasłem. Pozycja schodzi ze stanu w momencie pobrania, nie przy najbliższym spisie.
Narzędzie wraca do automatu i system wie, że wróciło. Sprzęt zwrotny przestaje ginąć między zmianami.
Każdy dostaje tylko to, co jest przypisane do jego pracy. Klucz do rozdzielni nie wyda się każdemu z kartą.
Skrytki automatu szafkowego mają gniazda zasilania, więc laptop czy tablet ładuje się, zanim ktoś znów go pobierze.
Automat zna zawartość własnych przegród. Zamawianie opiera się na danych, a nie na „chyba się kończy".
SmartBox prowadzi wydania, Smart Sync spina je z systemem, z którego już korzystacie.
Jedna para rękawic na zmianę albo jedna tarcza na tydzień — reguła pilnuje sama, bez przypominania.
Po terminie pobranie jest blokowane, a odpowiedzialni dostają wiadomość. Nikt nie pobierze przeterminowanej maski.
Różnią się tym, co w nich trzymacie. Drobne i drogie do szuflad, materiał zużywalny do bębna, sprzęt zwrotny do skrytek. Wszystko prowadzi SmartBox.
Automat stoi na hali, ale korzyść rozkłada się po całej firmie. Tak wygląda to z perspektywy osób, które o nim decydują.
Zamawiają na podstawie zużycia z ostatnich tygodni, a nie po telefonie, że „się kończy".
Wiedzą, kto ma jakie środki ochrony, od kiedy i czy nie są po terminie.
Narzędzie jest przy maszynie o każdej porze. Nocna zmiana nie stoi, bo magazyn jest zamknięty.
Klucze, elektronarzędzia i przyrządy pomiarowe wracają na miejsce, a kalibracja nie umyka.
Przestaje wydawać przy okienku i zajmuje się tym, co wymaga decyzji: przyjęciami i uzupełnianiem.
Widzi, ile kosztuje zużycie materiałów, z podziałem na działy, a nie jedną kwotę na fakturze.
Wszędzie tam, gdzie te same rzeczy wydaje się codziennie, na kilka zmian, wielu osobom.
Narzędzia skrawające, środki ochrony, materiały eksploatacyjne przy liniach. Automat szufladowy przy maszynach, bębnowy przy wejściu na halę.
Skanery, terminale, radiotelefony i rękawice dla zmian, które się mijają. Skrytki ładują sprzęt między zmianami.
Klucze do rozdzielni, przyrządy pomiarowe, elektronarzędzia. Dostęp tylko dla uprawnionych i ślad każdego wydania.
Nie musicie. Pracujemy w dwóch modelach: zakup albo vending jako usługa, gdzie maszyna zostaje nasza, a Wy płacicie za korzystanie. Który wychodzi lepiej, zależy od skali i od tego, czy to ma być jedno stanowisko, czy kilkanaście — liczymy to na audycie.
Rzeczy wydawane powtarzalnie: narzędzia i elektronarzędzia, sprzęt pomiarowy, odzież roboczą i środki BHP, materiały eksploatacyjne, klucze. Zasada jest prosta — jeśli coś wydajecie częściej niż raz w tygodniu i chcecie wiedzieć komu, nadaje się.
Za integrację odpowiada moduł Smart Sync. Zakres ustalamy na audycie, bo zależy od tego, jakiego ERP albo WMS używacie i co dokładnie ma do niego trafiać — same stany czy też wydania per osoba.
Nie i nie tak to sprzedajemy. Automat przejmuje wydania powtarzalne i ich ewidencję — to, co i tak odbywało się przy okienku. Magazynier zostaje do rzeczy, które wymagają decyzji: przyjęć, reklamacji, kompletacji, sprzętu wydawanego wyjątkowo.
Wasz magazyn albo my, w modelu usługi. Program pokazuje, czego brakuje, zanim automat opustoszeje, więc uzupełnianie jest planowane, a nie awaryjne.
Automat szufladowy SPS ma ręczne odblokowanie kluczem, więc w awarii zasilania dostęp do pozycji zostaje. Szczegóły dla pozostałych maszyn ustalamy przy doborze.
Pokaz trwa kwadrans i kończy się listą pozycji, które u Was mają sens w automacie. Z niej wychodzi wycena.